Rekrutacja

Dlaczego nie należy przystępować do „Gromów”:

Na początek prawdopodobnie dostaniesz od nas swoje pierwsze wczesnośredniowieczne imię np: Swędzimira, Flachomił, Rzycigniew, Trąciwór… i szybko się go nie pozbędziesz… Pogódź się z tym.

Gdzie spotkają się dwa Gromy, tam zawsze pada deszcz – więc zacznij lubić deszczową pogodę…

Nasze towarzystwo to nie tylko udział w bitwach z rozmachem i romantyczne snucie się od kramu do kramu. Miedzy jedną a drugą imprezą rekonstrukcyjną przecioramy Cię przez najgęstsze zarośla każdego terenu nadającego się do przemarszu. A do przemarszu nadaje się każdy gęsto zachaszczony teren…

Ciuchy. Nie ważne ile masz toporów, hełmów i tarcz, czy mienisz się jarlem czy rybakiem. Jeśli zapytasz, czy do bitwy możesz wyjść w trampkach, to masz jak w banku, że do końca świata będziemy mieć z Ciebie ubaw po pachy. Chcesz z nami jechać na jakąkolwiek imprezę, masz wyglądać tak, żebyśmy się Ciebie nie wstydzili: masz mieć ciuchy, buty, pas i nóż. Bez butów chodzi biedota, której nie uznajemy, bez pasa i noża niewolnicy i hmm… kobiety lekkich obyczajów. Więc wymagamy żebyś skombinował  sobie ciuchy. Szybko. Poprawne historycznie. W tym ci akurat pomożemy.

Jeśli pojawisz się na naszym treningu będziemy chcieli Cie obić. Poważnie. Mieczami, toporami, włóczniami, nożami i co tam jeszcze przyjdzie nam do głowy. Sprawdzimy twoją strzałoodporność. Czasami wyjdziesz z siniakami. Albo – czasami uda Ci się wyjść bez nich. Może się zdarzyć że upuścimy Ci trochę krwi. Więc upewnij się, że masz już dowód osobisty i sam jesteś za siebie odpowiedzialny.

Na naszych treningach zawsze występuje usankcjonowana „loża szyderców”, która głośno, barwnie i dosadnie będzie komentować wszystkie Twoje wpadki podczas walki. Taki mały demotywacyjny bonus… Riposty mile widziane – każdy Grom chętnie pośmieje się z innego Groma któremu ktoś wreszcie dogadał.

Nie pozwolimy Ci stać w koszulce i szortach i machać kijem w powietrzu bez sensu. Będziemy oczekiwali że będziesz zakładał na siebie ciężki, niewygodny pancerz, hełm, a do ręki weźmiesz tarczę, że będziesz w tym biegał, walczył, maszerował w formacji. Od samego początku. Żebyś poznał sprzęt w którym wyjdziesz do bitwy. Rozważ zatem – może jednak lepiej komfortowo machać rakietką do squasha?

Twojej nauki nie zaczniemy od tego jak zabić dwudziestu wrogów Twoim mega-toporem. Zaczniemy od nauki jak leżeć na polu bitwy, żeby uniknąć przypadkowych trafień i odcisków buta na gębie i żebrach. Głupio, co nie?

Oczekujemy że dasz coś z siebie: ciętą ripostę, sensowny pomysł, obecność,
zaangażowanie. Nie będziemy Cię prosić żebyś się łaskawie objawił i wypowiedział. I nie będziemy wszystkiego wymyślać i robić za Ciebie (a tym bardziej dla Ciebie). Nie będzie taryfy ulgowej, ani prowadzenia za rączkę. Jeśli wolisz bezpieczną i wygodną zabawę, to polecamy harcerstwo.

A teraz na poważnie: wszystko co tu napisaliśmy jest na poważnie. Dokładnie tak będzie. Jeśli nie wierzysz, to zapraszamy na najbliższy trening, w poniedziałek w Świętochłowickim MDKu przy ul. Harcerskiej 1, o godzinie 19.00.

Scroll Up